Opublikowano:

Rzeźnik “z rodowodu” – blog pisany z pasją, do mięsa

Pomysł na blog to jeden z nielicznych pomysłów w moim życiu do realizacji którego przystąpiłam po dłuższym namyśle. Od jakiegoś czasu chodziła mi po głowie ochota podzielenia się ze światem realnymi poglądami rzeźnika, rzeźniczki, kobiety rzeźnik? Tak, dobrze widzisz, kobiety rzeźnik 😊. Na pytanie czy jestem rzeźnikiem z zawodu zwykle odpowiadam że z rodowodu, bo mimo że brzmi zabawnie to jest to najtrafniejsze określenie mojej aktualnej sytuacji jak również nawiązuje do mojej największej pasji. Mam na imię Dorota, mam 31 lat, jestem córką „rzeźnika z wyboru”, od 27 lat jem tatara na niedzielny podwieczorek a od 20 robię z mięsem rzeczy których sam Salt Bae by się nie powstydził 😉.

Najlepsze mięso na tatara

Skoro wspomniałam o tatarze to wydaje mi się dobrym tematem na początek. W sklepie mięsnym pytanie „a co na tatara” pada setki razy na dobę. Bardzo dziwne zjawisko, biorąc pod uwagę fakt że po wpisaniu w google frazy „mięso na tatara” otrzymujemy setki stron zaczynających się od stwierdzenia że „najlepsza na tatara jest polędwica wołowa”. I teraz nasuwa mi się pytanie, na jakiej podstawie wszyscy autorzy cudownych przepisów tak twierdzą? Bo nie będąc wybitnie bystrym można zauważyć że żaden z nich w temat specjalnie się nie zagłębił a jedynie powielił powszechny mit. Tak, mit.

Zgodnie ze starym przysłowiem „szewc bez butów chodzi” sama rzadko kiedy miałam okazje zjeść tatara z mięsa z polędwicy. To normalne, że w pierwszej kolejności sprzedają się te najszlachetniejsze kawałki. A w czasach kiedy zakład był na dorobku, zatrzymanie dla siebie kawałka polędwicy było wręcz niedorzeczne. Z tego też powodu naturalnie korzystaliśmy z pozostałych elementów woła. Tym sposobem mogę śmiało stwierdzić że jadłam tatara z każdego kawałka wołowiny który się do tego nadaje. A jak się okazało przez te wszystkie lata, tych nadających kawałków jest znacznie więcej niż przeciętny smakosz może sobie wyobrazić. Oczywiście nie ujmując walorów królowej tego dania, polędwicy. Jednak w mojej ocenie używanie jej w tym celu ma sens wyłącznie wtedy kiedy planujemy mięso posiekać za pomocą noża. To najlepszy z możliwych sposobów przygotowywania tatara z polędwicy. Żaden inny kawałek nie dam nam tyle przyjemności podczas tej czynności co właśnie ona., żaden też nie podda się w tak łatwy sposób ostrzu noża.

Myślę że w tym tkwi tajemnica rekomendacji tego mięsa przekazywana od pokoleń. W czasach kiedy nie było powszechnie dostępnych maszynek do mielenia , wybór polędwicy do siekania nożem wydawał się oczywisty. Dzięki Bogu te czasy minęły i mielenie mięsa przestało być luksusem, więc jeśli siekanie mięsa nie wpisuję się w repertuar naszych ukochanych zajęć to i spektrum mięs na tatara automatycznie robi się nieograniczone, ponieważ w tym momencie ograniczyć nas może wyłącznie cierpliwość przy usuwaniu żyłek, tłuszczu i błon w zakupionym przez nas kawałku. Kiedy mielimy mięso w maszynce to głównym kryterium przy wyborze mięsa powinna być jego świeżość i jak najmniejsza ilość niepożądanych dodatków o których wspomniałam wcześniej. Zaskakująco proste , prawda?